pytanie, które pojawia się dość często o tej porze roku…co się stanie, jeśli padnie po zapłodnieniu? Czy to dobrze, czy źle? Czy to się zmyje? Czy powinienem ponownie zastosować nawóz?
odpowiedź nie za bardzo cięta i sucha, ale tutaj jest sedno: w zdecydowanej większości przypadków deszcz po zastosowaniu nawozu nie stanowi żadnego problemu. W rzeczywistości jest to zwykle dobra rzecz.
pamiętaj (już to mówiłem), Twój trawnik potrzebuje około 1/2″ wody po nawozie. Woda pomaga „aktywować” nawóz. Pomaga przenieść granulki głęboko w strzechę, gdzie zaczynają się rozpadać, dzięki czemu mogą być namoczone w systemie korzeniowym. Więc deszcz po nawozie jest dobrą rzeczą.
problem polega na tym, że w krótkim czasie dostajemy zbyt dużo deszczu. Wspomniany powyżej 1/2″ nie jest maksymalną kwotą, może być więcej, ale musi być rozłożony na dłuższy okres czasu.
w grę wchodzi zbyt wiele czynników, aby powiedzieć dokładnie, ile deszczu w jakim przedziale czasowym jest za dużo…zbocza w trawniku, zagęszczanie gleby, Rowy odwadniające, jak gruba jest trawa…wszystko to może odegrać rolę w ilości wypłukać można mieć.
jeśli zastosowałeś nawóz i deszcz w prognozie jest dla Ciebie problemem, jest coś, co możesz zrobić…uruchom system zraszający!
To może zabrzmieć szalenie, a to jedyny raz, kiedy powinieneś uruchomić zraszacze przed deszczem. Jednak, jak wspomniałem powyżej, woda pomaga przenieść granulki w głąb strzechy, gdzie znacznie trudniej jest je zabrać. Granulki również stają się lepkie, gdy się rozkładają, co pomoże utrzymać je na miejscu.
tak dla podsumowania…deszcz jest dobry przez większość czasu i nie powinno być problemem. Ale jeśli to jest problem…włączcie zraszacze!