pojawienie się pierwszego Starbucksa w okolicy jest często postrzegane jako sygnał rychłej gentryfikacji.

Kiedy rozeszła się wiadomość, że kawowy Gigant zasadzi swoją flagę w Bedford-Stuyvesant, wypierając część ekspansywnego dyskontowego domu towarowego Fat Albert, „były mieszane emocje”, powiedział członek Rady Miejskiej Robert Cornegy, który reprezentuje 36.dzielnicę. „Pomysł, że były one tak ściśle związane z negatywnymi założeniami gentryfikacji, natychmiast wysłał czerwoną flagę w społeczności.

„Kiedy pojawia się Starbucks, wydaje się, że trajektoria społeczności zmienia się dramatycznie”, powiedział Cornegy, który widział, że Demografia Bed-Stuy zmienia się znacznie od 2001 roku, kiedy tragedia z 11 września napędzała migrację mieszkańców Dolnego Manhattanu do mieszkań na Brooklynie wzdłuż pociągu J. „Myślę, że ludzie mają ten sentyment po prostu widząc markę.”

Co przechodnie mogą nie zdawać sobie sprawy, były przewodniczący Komitetu małych firm Rady zauważył, że Starbucks, który otworzył swoje podwoje na 774 Broadway na początku tego miesiąca, nie jest typowym sklepem sieci kawiarni. To najnowszy dodatek do inicjatywy korporacji, aby otworzyć 15 kawiarni w społecznościach o niskich i średnich dochodach w USA. i inwestuj w lokalną gospodarkę, zatrudniając pracowników z sąsiedztwa, współpracując z lokalnymi organizacjami non-profit, aby zapewnić bezpłatne szkolenie z umiejętności zawodowych dla młodych dorosłych i pracować z kobietami-i mniejszościowymi wykonawcami, dostawcami i sprzedawcami żywności. Pierwszy uruchomiony na Jamajce w Queens, na początku 2016 roku, dając przykład dla pięciu innych placówek w Ferguson w Missouri, central Phoenix, Chicago Southside, East Baltimore i Long Beach w Kalifornii.

według Rodneya Hinesa, dyrektora zarządzającego Starbucks, kierującego inicjatywą, „szukamy okazji, aby Starbucks dołączył do liderów społecznych, liderów organizacji non-profit, rządu i innych firm, aby naprawdę być częścią pożądanego stanu rozwoju gospodarczego wspierającego zmiany społeczne w lokalnych społecznościach? Gdzie możemy połączyć siły już istniejące?”

dzielnica w okresie przejściowym

odcinek Broadwayu między Williamsburgiem a Broadwayem, na którym mieści się nowy Starbucks, od dziesięcioleci jest ulicą handlową, według Jasona Richtera, CEO firmy inwestycyjnej i doradczej Capricorn Asset Management i mieszkańca Brooklynu. Na długo przed przybyciem kawiarni okolica „przebyła długą drogę”, mówi, „ponieważ produkty mieszkaniowe w Williamsburgu stały się tak drogie i zaczęły przesuwać „ruch hipsterski” dalej na wschód. Nie sądzę, że posiadanie Starbucksa to pomoże lub zaszkodzi.”

podczas gdy Richter spodziewa się, że lokalni właściciele nieruchomości będą starali się wykorzystać pojawienie się sieci wśród słabych marek, takich jak McDonalds i Little Caesars Pizza, aby” pobudzić nieco renesansu handlu detalicznego”, nie przewiduje pełnego” efektu Starbucks”: rosnących wartości nieruchomości mieszkalnych i komercyjnych oraz dużej ekspansji detalicznej.

podobnie jak Jamajka, Bed-Stuy pozostaje głównie dzielnicą o niskich dochodach, pomimo względnego bogactwa, które nastąpiło po Exodusie Manhattanu i powrocie absolwentów college ’ u. Według raportu Furman Center z 2016 r. średnie czynsze wzrosły o ponad 35 procent, a średnie dochody gospodarstw domowych wzrosły o około 21 procent w latach 1990-2014. Procent dorosłej populacji Bed-Stuy z dyplomem college 'u wzrósł z 11% W latach 90.do 25% w ciągu następnych 14 lat, a fala nowych firm otworzyła sklep w niegdyś pustych witrynach sklepowych wzdłuż komercyjnych pasów na Alejach Malcolma X, Classona i Lewisa.

jednak wzrost dobrobytu nie dotknął obszarów takich jak NYCHA Sumner Houses przecznice od nowego Starbucks, gdzie liczby spisów pokazują, że stopa bezrobocia wynosiła aż 22 procent, a 61,3 procent gospodarstw domowych żyło poniżej granicy ubóstwa w 2014 roku.

szkolenie zawodowe czy tania siła robocza?

„jedną z głównych idei posiadania sklepu społecznościowego była możliwość dostarczania miejsc pracy społeczności”-powiedział Louis Paredes, 22-letni kierownik zmiany i mieszkaniec Bed-Stuy, który mieszka 20 minut spacerem od kawiarni.

wszyscy oprócz jednego pracownika sklepu — lub „partnerów”, jak nazywa ich Starbucks, ponieważ firma oferuje nawet pracowników w niepełnym wymiarze godzin-mieszkają w sąsiedztwie, powiedział Hines.

„Ci partnerzy reprezentują społeczność” – powiedział dyrektor ds. wpływu społecznego dla operacji Starbucks w USA.

jednak większość, jak Paredes, zatrudniona jako barista na Manhattanie w 2015 roku, pracowała już dla giganta kawowego z Seattle, zanim otworzyła lokalizację Bed-Stuy

kierownik sklepu Juanita Vasquez, 27 lat, rozpoczęła karierę w Starbucks jako kierownik zmiany w sklepie Jamaica, a jej nowa rola w Bed-Stuy oznacza powrót do dzielnicy, gdzie kupiła swój pierwszy skuter, gdzie jej rodzina zamawiała weekendowe śniadania i gdzie jej siostra znalazła sukienkę quinceanera.

„to na pewno moje korzenie” – powiedział Vasquez na kilka dni przed otwarciem kawiarni. Zapytana o przyjęcie, jakiego oczekuje od społeczności, dodała: „wyglądamy jak oni, rozmawiamy jak oni . . . Jesteśmy prawdziwymi ludźmi, więc to nie będzie problem. „

w czerwcu niezadowolony bloger nazwał wiadomość o przybyciu sklepu „gwoździem wbijanym do trumny zarówno dla Bed Stuy, jak i Bushwick.”

” aby złagodzić cios, Starbucks mówi, że w tym miejscu będzie „sklep społecznościowy”, który będzie oferował szkolenia dla osób w wieku 16-24 lat, które obecnie nie chodzą do szkoły”, mówi post „Make New York Grimey Again”. „Szkolisz tylko młodych, biednych nastolatków i dorosłych, aby pracowali dla firm, które będą nadal kraść swoją siłę roboczą w zamian za tanie zarobki, z których nie da się żyć.”

ale Hines i członek Rady Cornegy widzą, że szkolenie w innym świetle: oczekują takich samych korzyści z programu nauczania, który będzie nauczany przez instruktorów Z Brooklyn nonprofit The Hope Program w szklanej sali lekcyjnej wciąż w budowie w centrum sklepu.

„celem jest nauczenie ich podstawowych umiejętności obsługi klienta, które każdy pracodawca będzie chciał”, powiedział Hines o szkoleniu szczególnie ukierunkowanym na przygotowanie absolwentów do pracy w branży gastronomicznej.Cornegy zgodził się, powołując się na osobiste doświadczenie: „kariera w handlu detalicznym jest czymś, czego większość ludzi nie powinna I do czego nie aspiruje, ale jako wejście na rynek pracy uważam, że nadal stanowi doskonałą okazję dla młodych ludzi.”

około 23% mieszkańców Bed-Stuy w wieku od 16 do 24 lat nie było zatrudnionych ani nie uczęszczało do szkoły w 2014 r. Spis znaleziony.

większość z nich mieszkała w okolicy przez całe życie, według Lois Johnson, 69 lat, emerytowanego pracownika miasta i wieloletniego rezydenta Bed-Stuy. „Cała moja sprawa polega na tym, że wszystko, co pomaga budować sąsiedztwo, jest dobre”, powiedział Johnson, który odwiedził Sklep niedawno rano, aby znaleźć miejsce i przeczytać, bez konieczności dokonywania zakupu. „Wiele osób może się temu sprzeciwić, ale moim zdaniem uwielbiam kawę Starbucks . . . Drogie, tak, ale nie można dostać nic za darmo.”

Kiedy Paredes, kierownik zmiany, dorastał, miejscem, w którym można było zjeść poranną filiżankę joe, były Delikatesy narożne. (Są cztery w promieniu trzech przecznic od nowego Starbucksa.) Ale jego pracodawca, dodał, ” robi niesamowitą robotę, aby odtworzyć to uczucie bodega, ponieważ kiedy wchodzisz do bodega znasz sprzedawcę, znasz klientów . . . Przywitasz się, weźmiesz bajgla, kawę i zaczniesz dzień.”

nawiązując do planów kawiarni na organizację imprez okolicznościowych, Hines w poetycki sposób oddał misję nowego sklepu: „Wyobrażam sobie, że jest to centrum prawdziwej więzi międzyludzkiej i takie, które czuje się jak miejsce, które zawsze było tutaj w Bed-Stuy . . . Bez względu na napięcie, problemy, uroczystości, radość, dyskusje, które się dzieją . . . ożywa w naszym sklepie.”

spojrzenie Cornegy na przyszłość jest szersze i bardziej pragmatyczne: „mam nadzieję, że jest głośny, donośny komunikat, że koszty prowadzenia działalności gospodarczej w społecznościach mniejszościowych w całym kraju powinny być takie . . . musisz być atutem.”

z Anne Ehart