uwielbiam gry, a jeśli to czytasz, to prawdopodobnie też kochasz gry. Możliwości eskapizmu, wyzwań i przyjemności są ograniczone tylko przez umiejętności i wyobraźnię projektantów i zespołów programistycznych. Uwielbiam też czytać i prawdopodobnie skonsumowałem setki powieści fantasy w ciągu moich czterdziestu lat. Byłem więc bardzo podekscytowany długo oczekiwanym debiutem serii Beast Quest na konsolach. Moje dzieci lubią książkową mieszankę mitologii i tropów fantasy, a interaktywny potencjał prób młodego rycerza odkrywającego świat fantasy jest ogromny. Dlatego nie czerpię przyjemności z pisania recenzji, która zawiera prawie nic pozytywnego w tej cynicznej, przestarzałej i zawyżonej próbie okapowania dzieci-i ich rodziców-z £ 30.

znaki nie są zachęcające nawet przy pierwszym uruchomieniu gry, ponieważ masz do czynienia z ekranem menu, który wygląda jak nic innego jak gra PS2 w wysokiej rozdzielczości. Doceniam, że ten opis jest powszechnie używany jako hiperbola, ale w tym przypadku, cały projekt gry od grafiki do mechaniki są zgrane prosto z dwóch dekad temu. Teraz lubię gry retro i gry inspirowane retro, ale nie znam nikogo, kto ma wielką nostalgię za licencjonowanymi wiązaniami ropey, które rozprzestrzeniły się na początku 2000 roku. Beast Quest dzieli znacznie więcej z słusznie zapomnianymi grami Eragon niż z krajobrazem gier z 2018 roku. Tekstury są starożytne, rozrywanie ekranu i przycinanie są powszechne, a całość toczy się wzdłuż pomimo braku jakości wizualnej.

– artykuł kontynuowany poniżej –

fabuła jest zasadniczo dobra, jeśli jest bardzo ogólna. Wcielasz się w młodego Toma, syna wielkiego rycerza i mistrza bestii, który zaginął przez wiele lat. Gdy gra się zaczyna, witany jest przez tajemniczego czarodzieja, którego podobieństwo do Gandalfa lub Dumbledore ’ a jest z pewnością przypadkowe. Po krótkim samouczku, który idealnie ustawia linearną rozgrywkę, mówiąc ci, abyś naciskał drążek kontrolny, rozpoczynasz bitwę treningową. Oto jeden obszar, który może być interesujący, ale co prawda nowatorska mieszanka walki w czasie rzeczywistym i strategii bitewnej wkrótce staje się męcząca i powtarzalna. W tym powtórzeniu nie pomaga fakt, że cała gra zawiera tylko osiem różnych typów wrogów z niektórymi re-skórkami, aby pokazać typy żywiołów. W rezultacie walka staje się obowiązkiem, który należy znosić, a nie cieszyć się.

sterowanie jest uciążliwe i ciężkie. Straciłem więcej zdrowia na rzecz masowo nie reagujących mechanik skoku niż na któregokolwiek z wrogów. Fragmenty platformówki-chociaż to określenie sprawia, że brzmi ona znacznie bardziej zaawansowana niż jest – są zaśmiecone wokół poziomów i zawsze wywoływały jęk ode mnie i moich dzieci, które grały ze mną w grę. Nie ma jednak żadnego rodzaju kooperacji, więc graliśmy, przekazując kontroler między nami, ponieważ każdy z graczy stał się zbyt znudzony, aby kontynuować.

podstawowy system walki ma pewien potencjał, ale wydaje się o wiele bardziej odpowiedni do budżetowego tytułu mobilnego niż gry wycenionej obok takich gier jak Dark Souls czy Shadow of the Colossus. Być może najbardziej obciążającym aspektem całej klęski jest to, że poszukiwanie starszej gry mobilnej Beast Quest pokazuje, że wersja na iOS i Androida wygląda i gra znacznie płynniej niż ta parodia.

Po przejściu przez samouczek możesz swobodnie odkrywać świat Avantii. Przez free, oczywiście, mam na myśli, możesz podążać prawie całkowicie liniową ścieżką przez poziomy, które można odróżnić tylko dzięki ich odnowionej grafice. Wrogowie są zawsze widoczni na mapie, ale prawdziwe bitwy zawdzięczają znacznie więcej dokuczliwym przypadkom z wczesnych gier jRPG. Od czasu do czasu wróg zdaje się przyjmować znacznie więcej ciosów, aby go zniszczyć, ale nie ma w tym logiki. Istnieją ukryte wersje niektórych wrogów, które są dołączone do serii zadań myśliwskich, ale ponownie, niezwykle liniowa konstrukcja sprawia, że znalezienie ich nie jest wyzwaniem. Przemieszczanie się między strefami skutkuje tak długim czasem ładowania, że razem z dziećmi wymyśliliśmy piosenkę „Loading Quest” do zaśpiewania za każdym razem.

oprócz zadań polowania, większość zadań w Beast Quest to podstawowe zadania fetch. Pogarsza to fakt, że potwory upuszczają przedmioty tylko wtedy, gdy otrzymałeś odpowiednie zadanie. Oznacza to, że musisz rozdrabniać nagrody, z których niektóre wydają się sztucznie rzadkie, aby ukończyć wspomniane zadania. Nagrody za wiele z tych zadań są jednak znacznie wyższe niż ich wyzwanie, ponieważ często otrzymujesz duże ilości punktów dostępowych potrzebnych do podniesienia swoich umiejętności. Sugeruje to poziom dostosowywania i odgrywania ról, który nie jest tak naprawdę obecny.

Większość zaklęć, które odblokowujesz, jest niepotrzebna, a wszelkie obawy związane z ustalaniem priorytetów są usuwane przez fakt, że ukończyłem grę z ponad 700 AP niewydanymi. Podobnie, pieniądze są prawie całkowicie bezużyteczne w grze i tak naprawdę kupują tylko kilka ulepszeń dla eliksirów i sporadycznych akcesoriów – te ostatnie niezmiennie są gorsze od tych, które można znaleźć w skrzyniach, które zaśmiecają poziomy. Nawet te skrzynie są źle zaprojektowane, ponieważ są otwierane przez klucze tajemniczo unoszące się w krajobrazie. Podzielone na żelazo, brąz i złoto, nagrodami są monety z akcesoriami w złotych skrzyniach. Wydawało się jednak, że jest o wiele więcej skrzyń niż kluczy, więc niewiele można było zyskać z pełnego odkrywania poziomów.

co jest dobre:

  • książki są fajne
  • nie zawiesiło się na mnie

co jest zły:

  • strasznie przestarzała grafika i beznadziejna wydajność
  • nudne questy i walka
  • Boląco długi czas ładowania
  • bezsensowna progresja postaci
  • niektóre z najgorszych kontrolek skoków od lat
  • cyniczne uczucie Cena

nie jestem fanem zbyt negatywnych recenzji i zwykle staram się znaleźć pozytywne aspekty gier, które są tak często trudnościami.miłość i wynik wielu godzin ciężkiej pracy. Nie można tego jednak powiedzieć o Beast Quest. Cała gra wydaje się kompilacją, która siedzi niepublikowana przez 15 lat i ostatecznie została wyparta w 2018 roku. Gdyby to była tania gra skierowana do młodszych fanów serii książek, mógłbym być bardziej pobłażliwy, ale wydanie takiej cynicznie tandetnej gry, a następnie posiadanie czystego policzka, aby uderzyć w cenę 30 funtów, jest niewybaczalne, i nawet nie polecałbym podnoszenia tego po cenie sprzedaży. Nie działa nawet na poziomie „tak źle, że jest dobrze”. Beast Quest to gamingowy odpowiednik Old Yeller, ale bez emocjonalnego przywiązania.

ocena: 2/10

Version Tested: PS4

– PAGE CONTINUES BELOW –